Zajęcia dla dzieci Mińsk Mazowiecki

Zajęcia dla dzieci Mińsk Mazowiecki

Gdy 7 lat temu miałam małe dziecko i szukałam dla nas zajęć wspomagających rozwój trafiłam na ofertę Klubik Malucha Cool School.

Zajęcia bardzo podobały się mojej córeczce dlatego chodziłyśmy tam cały sezon a w domu ćwiczyłyśmy zasłyszane piosenki.

Po latach podjęłam współpracę z Cool School i okazuje się, że zajęć jest więcej i mamy w czym wybierać. Poniżej zajęcia a każde z nich są podlinkowane osobno, ponieważ prowadzą je różne osoby:)

  1. Klubik malucha dla dzieci od 1,5 do 2,5 lat – środa
  2. Klubik dla dzieci od 2,5 do 4 lat – poniedziałek  i czwartek
  3. Mińska sensoplastyka – wtorek
  4. Zajęcia umuzykalniające „Gordonki” – czwartek
  5. Mamokawiarnia – od nowego roku w piątki o 10 ale uwaga tylko w internecie.
  6. Ciocia Bajka niania – dowolny dzień i godzina ale zadzwoń wcześniej i umówmy się 515 350 530
  7. Urodzinki w Cool School – sala na wyłączność
  8. Angielski dla dzieci i młodzieży – od poniedziałku do piątku

Znacie któreś zajęcia? Podzielcie się opinią w komentarzu!

Jak emocje budują poczucie własnej wartości u dziecka

Czy emocje budują poczucie wartości u dziecka?

Jak dzieci uczą się o emocjach?

Dzieci najwięcej uczą się poprzez obserwację. Dlatego żeby w ogóle mówić o emocjach musimy sami odrobić solidną lekcję.
Emocje, które odczuwamy są nam potrzebne do życia i nie ma żadnych dobrych ani złych.  Emocje są neutralne.
Co z nimi robimy? To już inna sprawa. Z własnego doświadczenia wiem, że czasem tłumię złość albo odkładam na potem.  Staram się nie wybuchnąć. Niestety to powoduje że, w tym przypadku złość, nabiera siły. Wtedy na pewno wybuchnie.  Pytanie tylko czy na zewnątrz, czy do środka? Zranić kogoś czy siebie? Pytanie retoryczne, bo oba rozwiązania są do kitu!

Uczucia mają to do siebie, że przemijają. Nazwanie uczucia odbiera mu moc. Bardzo trudno zmienić własne postępowanie po prawie 40 latach życia. Na warsztatach umiejętności wychowawczych miałam okazję to potrenować.

Komunikat ja!

Po pierwsze komunikat ja! Kiedy nie robisz tego o co Cię proszę, czuję się lekceważona i narasta moja złość. – Myślę, że zaraz wybuchnę córeczko. – Do tego potrzebny jest ostrzegawczy ton. (Ciekawostka!  Bardziej wierzymy mowie ciała niż słowom.) Byłam zaskoczona, kiedy jak to zadziałało na dzieci:) Przy najbliższej okazji, kiedy córka miała gości i taka rozbrykana czwórka 7 latków biegała po mieszkaniu od prawie godziny, jeszcze dawałam radę. Ale kiedy cała czwórka zaczęła do mnie mówić jednocześnie pomyślałam, że oszaleję. I właśnie wtedy przyszło mi do głowy, że mogę spróbować nowego sposobu, więc powiedziałam: kiedy mówicie wszyscy na raz to czuję złość, bo nie wiem o co wam chodzi. I o dziwo usłyszeli i tylko jedno dziecko powiedziało w czym rzecz. No piękne! Spodziewałam się, że nawet ja sama nie usłyszę co mówię a tu taka niespodzianka…

Nazywanie uczuć dziecka!

Kiedy zrobiłam sobie przestrzeń na uświadomienie swoich uczuć i opanowałam komunikat ja, mogłam przejść do kroku numer dwa. Czyli nazywać uczucia córki.

Jeśli płakała, mówiłam -widzę, że jest Ci smutno. – Ona kiwała głową na potwierdzenie i dalej płakała więc ja znowu – wygląda na to że Kasia sprawiła Ci przykrość. – A ona ze złością – tak bo ona zawsze chce postawić na swoim – i opowiedziała mi całą sytuację po czym uspokoiła się od razu. I to było dla mnie zaskakujące bo do tej pory jej płacz potrafił trwać i trwać i nie miał końca. Postanowiłam, że będę dalej stosować ten sposób. Zwroty  „widzę, że” i „wygląda na to, że” wejdą na stałe do mojego maminego repertuaru.

W tym miejscu odsprzedam Wam trafną myśl – mamy dwoje uszu i jedne usta nie bez powodu – słuchajmy dwa razy więcej niż mówimy 🙂

 

Nazywanie uczuć dziecka daje taki efekt, że czuje się ono dobre, takie jakim jest. I ta akceptacja ponosi jego poczucie własnej wartości.

Dziękuję, że dotrwałaś do końca. Jeśli uważasz, że to moje pisanie pomaga i jest wartościowe daj mi znak w postaci komentarza polubienia lub udostępnienia tej treści. Dzięki temu będę wiedziała, że to co robię ma sens.

Jak emocje budują poczucie wartości dziecka

Jak emocje wpływają na budowanie poczucia wartości u dzieci? Moje przemyślenia po warsztatach umiejętności wychowawczych.
Jestem mamą 7 latki i często czułam  się wypompowana a nawet wyczerpana, dlatego zapisałam się na warsztaty umiejętności wychowawczych. Podczas warsztatów odkryłam, że trudność sprawiają mi moje emocje. A konkretnie złość.
Chowałam złość,  żeby nie krzyczeć i nawet długo mi się to udawało ale płaciłam za to wyczerpaniem. Kończyło się to dużo większym krzykiem, niż ten który tłumiłam. Czułam się winna, że nad tym nie panuję. I znowu przez jakiś czas udawało mi się uniknąć wybuchu – do czasu… Błędne koło..
Idąc tym torem okazało się, że uważam złość za „złe” uczucie i najchętniej chciałabym je wykasować.
Odpowiedziałam sobie sama na pytanie – dlaczego tak myślę? Bo w moim rodzinnym domu okazywanie złości nie było tolerowane.
Tak naprawdę nie ma uczuć dobrych i złych. Każde jest potrzebne.
Złość jest nam potrzebna, bo to dzięki niej wiemy, gdy coś nam przeszkadza, narusza nasze granice. Mało tego! Złość daje nam siłę, żeby to zmienić, żeby wszystko wróciło na swoje miejsce!
Jestem świadomą mamą – czytam o tym, co wspiera rozwój mojego dziecka? Jak je motywować? Jak wspierać jej samodzielność?
Kluczem do wszystkiego jest budowanie relacji z dzieckiem, zrozumienie i akceptacja  jego uczuć.
Ale wiecie co, zapomniałam o własnych .
Na warsztatach nauczyłam się na nowo mówić o swoich emocjach. Dzięki temu czuję się bardziej kompetentna jako mama a swoją córkę uczę – na swoim przykładzie -, że akceptacja emocji daje siłę i mądrość. Wiem też, że w ten sposób buduję jej zdrowe poczucie własnej wartości.
Chcesz dowiedzieć się jak to robię? Jakich słów używam? O konkretnych sposobach opowiem na najbliższym spotkaniu w mamokawiarni.
Już jutro, we wtorek 4 grudnia o  godzinie 10:00.
Miejsce: Cool School Mińsk Mazowiecki
ul. Kościuszki 25 IV piętro windą.

Mamokawiarnia Mińsk Mazowiecki

Momokawiarnia Mińsk Mazowiecki, czyli gdzie mogą spotkać się mamy z małymi dziećmi?  Miejsce stworzone, żeby kobiety mogły się poznać, porozmawiać o sprawach ważnych i mniej ważnych, o  codzienności, o wychowaniu, o wszystkim co w duszy gra.

Nie jestem rodowitą Mińszczanką ale świadomie wybrałam to miasto do wychowywania dzieci. Mieszkam w Mińsku Mazowieckim od 8 lat i nie żałuję:)

Ale zacznę od początku…

Kiedy tu zamieszkałam to moje życie zostało w Warszawie, znajomi, praca – wszystko prócz miłości. W Mińsku miałam fajne mieszkanie i kochaną osobę i lubiłam tu wracać. Wiadomość o ciąży to było spełnienie moich marzeń!

Jednak po urodzeniu córeczki brakowało mi tutaj znajomych i przyjaciół a zimową porą większość czasu spędzałyśmy w domu. Wtedy na ratunek przyszedł Klubik Malucha prowadzony w Cool School. Poznałam tam inne mamy, z którymi miałyśmy wiele wspólnych tematów…

Moja córeczka ma już 7 lat a Klubik dalej istnieje kliknij i zapisz się tu.

Chętnie pomogę mamom, bo wiem, że moja praca ma głębszy sens. Podziwiam każdą mamę z którą pracowałam jako niania. Z tego powodu stworzyłam Ciocię Bajkę, która zajmie się dzieckiem w razie awarii. Ogłaszając to na FB byłam pełna wątpliwości i bałam się, że mi się nie uda, jednak odzew był pozytywny i dodał mi skrzydeł:)

Wychowanie dziecka jest bezcenną pracą. A ogrom miłości, dzięki któremu rosną te nasze szkraby bezgraniczny. Zmagamy się z nieskończoną ilością spraw i problemów do rozwiązania, dlatego zapraszam Was choćby na godzinkę oddechu. Wypij kawę a Ciocia Bajka pobawi się z dzieckiem.Jednocześnie dziecko będzie w pobliżu gdyby Cię bardzo potrzebowało, bo sala zabaw znajduje się naprzeciw sali gdzie się spotykamy.  Mamokawiarnia to duży stół, przy którym pijemy kawę lub herbatę, co kto lubi. Tutaj najważniejsza jest atmosfera i dobre towarzystwo.  W organizacji pomagają mi Cool School i Piękna i Silna Mińszczanka

Póki co, spotykamy się co wtorek od 10:00 do 12:00 w Cool School w Mińsku Mazowieckim przy ul. Kościuszki 25 – IV piętro – windą ale jesteśmy otwarte na wasze propozycje.

W głowie mam dużo pomysłów, co do rozwoju mamokawiarni. Na przykład gdybyśmy spotykały się regularnie, żeby poćwiczyć lub tworzyć własne kobiece biznesy. Daj znać w komentarzu co o tym myślisz? Czy to ma sens w ogóle? Jeśli uważasz, że ma udostępnij to proszę swoim znajomym. Jeśli masz pomysł i chcesz współtworzyć mamokawiarnię – napisz komentarz.